Przyszłość jest na Marsie

Blog

Przyszłość jest na Marsie

11 września 2019

Na pewno znacie tę historię z kina Sci-Fi: mieszkańcy Ziemi kolonizują Marsa, z mniejszym lub większym powodzeniem. Czy jest to możliwe przy dzisiejszym poziomie technologii? Niestety, na razie nie mamy na to odpowiedzi twierdzącej. Naukowcy badają Czerwoną Planetę od dziesięcioleci, próbując dowiedzieć się więcej na temat jej historii i struktury. Pierwszy łazik skutecznie wylądował na Marsie w 1997 roku, w 2004 i 2012 roku kolejne roboty zebrały mnóstwo materiału do zbadania. Na bazie tych danych stwierdzono, że kolonizatorzy Marsa powinni być genetycznie zmodyfikowanymi ludźmi, zdolnymi do wytrzymania skutków dużego promieniowania. I choć do tego jest jeszcze daleko, badania na ten temat są już w toku na całym świecie.

Zanim spełnią się marzenia Elona Muska i na Marsie pojawi się miasto z milionową populacją, pierwsza grupa imigrantów będzie potrzebowała unikalnej cechy genetycznej – odporności na promieniowanie. Według opinii niektórych naukowców, w przyszłości badacze będą mogli zmieniać geny astronautów tak, aby ci lepiej tolerowali ciężkie warunki lotu i promieniowanie. Modyfikacja istniejącego genotypu człowieka może stworzyć nowy rodzaj wewnętrznej ochrony biologicznej dla astronautów biorących udział w misjach długoterminowych.

Jednym z obszarów pracy badawczej jest zwiększenie poziomu melaniny w organizmie, która chroni człowieka przed działaniem światła ultrafioletowego, co również skutkuje podwyższoną ochroną przed promieniowaniem. Niektórzy uważają, że jeśli pierwsza generacja ludzi o zwiększonej odporności na promieniowanie trafi na Marsa, to będą w tak trudnych warunkach, że zdolność ta może się rozwinąć samoczynnie (wg NASA astronauta podróżujący na Marsa i z powrotem byłby wystawiony na promieniowanie na poziomie 600 milisiwertów, podczas gdy próg osiągany przez organizm astronauty w ciągu całego życia obecnie wynosi od 800 do 1200 mSv).

Pszczoły na Marsie

Zanim pierwszy człowiek postawi stopę na innej planecie, trzeba jednak doprowadzić do końca proces badawczy Marsa. Obecnie za eksplorację czerwonej planety odpowiedzialne są wyłącznie roboty, jednak pojazdy naziemne, ze względu m.in. na ograniczoną mobilność, nie są w stanie objąć swoim zasięgiem dostatecznie dużej powierzchni. NASA inwestuje w proces badawczy, którego efektem mogą być podobne do pszczół latające roboty, nazywane roboczo Marsbees. Kolonia małych latających Marsbees może być bardziej skuteczna w badaniu skalistej powierzchni planety, niż standardowe łaziki. Nowa technologia już niedługo będzie testowana wraz z japońskimi naukowcami w środowisku symulującym atmosferę Marsa.

Aby zobaczyć, jak mogłoby wyglądać życie na Marsie NASA i programiści Google niedawno nawiązali współpracę w zakresie technologii VR. Developerzy wykorzystali wizualizację na bazie ponad 200 000 zdjęć wykonanych przez jeden z najpopularniejszych marsjańskich łazików – Curiosity. Wewnętrzny zespół Google połączył te obrazy i stworzył wirtualny świat dostępny dla wszystkich (zapraszamy na stronę https://accessmars.withgoogle.com ).

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn